TAJSZET
Dostępne od 09 Wrzesień 2009
Fragment...
Michał Leclerget siedział na tylnym siedzeniu szarego Citroëna. Lokomotywa, oślepiona porannym deszczem, wjechała na most przecinający Kanał Południa. Najmłodszy z kierowców odważył się zapytać :
- Szefie, kiedy będziemy spać ?
- Przecież ty już spisz, dzieciaku, przecież to życie to jeden wielki koszmar !
- Michał, nie obwiniaj o to tego dzieciaka !
Mężczyzna, który zwrócił się do Leclergeta nazywał się Marcel Desvaillants. Zimą 1941 roku razem walczyli w Rosji. Kiedy sobie wypili opowiadali, że na przedmieściach Smoleńska widzieli, jak bloki lodu odrywają się od słońca !
Fragment...
Kiedy przywiózł Attielskiego przed dworzec w Chamonix, Pat zaczął się zwierzać:
« Nasze góry cierpią. Ściany się zapadają. Oni nie przyjeżdżają do Chamonix, żeby na nie się wspinać, oni przyjeżdżają, żeby się pokazać. Przy każdym uderzeniu czekana depczą lód, kaleczą ściany, niszczą granie. Góry są chore. Nie trawią już naszych wyziewów, naszych urazów i iluzji! Mikołaj, czy istnieją bezludne doliny, niedostępne szczyty ? »
Mikołaj żałował przez chwilę, że nie został w Chamonix ; teraz byłby na grani Bionnassay, tam w górze nikt nie oszukuje...
Fragment...
Kiedy Maria opuściła sierociniec, nie obchodziła ją Syberia : jej lasy; jej rzeki podobne do estuariów; jej jeziora równie szerokie jak oceany… Żelazne tory « BAM-u » przecięły rzekę Lenę. Rzeka ta, jak większość rzek Syberii, znika w szerokich wodach arktycznych. Być może zabiera ze sobą rozbite skały podziemnych prowincji Agharti aż do brzegów ziemi Synakow, innej Atlantydy, polarnej Atlantydy...? W Moskwie pojawiła się nostalgia, a po niej obawa, sączona przez moskiewskie trzydziestogodzinne dni...
Fragment...
Ich konwój wyprzedził śmieciary zaskoczone wyjącymi syrenami. Była godzina szósta trzydzieści kiedy zajechali przed bazylikę. Na środku tympanonu pięciu żołnierzy leżało pod posągiem Chrystusa. O czym myślał Chrystus dzisiaj rano? Czy osądzał ? Czy był zbity z tropu ? A może stał się obojętny na szepty Adriatyku.
Pomocnik Attielskiego nucił :
- « Jakże piękny jest mój komando przed natarciem... ! »
Fragment...
Europa Środkowa pogrążona była we śnie. Rankiem w Katowicach podróżni na peronach powątpiewali : któż jeździ jeszcze do Moskwy pociągiem ?
Mężczyzna opierał się łokciami o parapet w korytarzu. Jego białe włosy opadały w nieładzie na kołnierz płaszcza.
Zwrócił się do Attielskiego :
- Uciekłem z « Home-Papy » . Zniszczyli mi życie. Ale śmierci mi nie ukradną! ...
Fragment...
Perony dworca w Krasnojarsku rozciągały się. Ich krańce próbowały dosięgnąć perony we Władywostoku odlegle o ponad pięć tysięcy kilometrów...
Pociąg przeciwwłamaniowy straży Kolei Transsyberyjskiej gwałtownie zahamował, po czym lokomotywy na nowo ruszyły, gotowe wypuścić całą ich moc dwa kilometry od dworca w Tajszet...
Kiedy atak przybrał inny niż przewidywany obrót, serie ognia z karabinów maszynowych podziurawiły przedziały « Rosji ». Wtedy kolejowi komandosi wyłonili się raptownie z sześciu wagonów przeciwwłamaniowego pociągu.
Generał Paltrewsky zwrócił się do Attielskiego :
- Widzisz komendancie, zwycięstwo nie należy do elektroniki, lecz do bagnetu piechurów, którzy przemierzą ostatnie sto metrów ! ...
Fragment...
- Nazywam się Peter Filipow. Moi pradziadkowie byli Rosjanami. Wyemigrowali do Kanady pod koniec ubiegłego wieku. Byli prześladowani w Rosji, bo należeli do wspólnoty religijnej « Bojowników Ducha ». « Bojownicy Ducha » są pacyfistami, są solidarni...
Fragment...
Attielski ponownie wyruszył do Wounded Knee. Tego zimowego ranka, rozproszony śnieg przylepiał się do trawy na łące...
Szczegóły dotyczące książki
| Wydawca : |
Editions Edilivre - APARIS
56 rue de Londres 75008 Paris www.edilivre.com |
 |
| Styl : |
306 strony czarno-białe - Format klasyczny 13/20 cm |
| Data wydania : |
09 Wrzesień 2009 |
| ISBN : |
978-2-8121-0399-5 |
Kup książkę
| E-BOOK |
|